Chcemy
podzielić się z Państwem kilkoma radami opracowanymi przez naszą panią
psycholog Martę Zagórską.Jak
radzić sobie z lękiem przed koronawirusem?
Z zapartym tchem śledzimy kolejne doniesienia o
koronawirusie. Wszyscy w obecnej sytuacji doświadczamy lęku. Jeśli nie możemy
zobaczyć wroga, tracimy kontrolę nad sytuacją. Musimy więc zrobić coś, co
pomoże nam tę kontrolę przywrócić, np. robiąc zapasy. Czujemy realne zagrożenie
– możemy zachorować, a nawet umrzeć. Świadomość tego powoduje lęk. Grypa jest
nam znana, koronawirus nie. Nie wiemy czego się spodziewać. Widzimy jak
niebezpieczeństwo zbliża się powoli. Jest to gorsze niż gdyby pojawiło się
nagle. Wiemy, że to wydarzenie coś zmieni, ale nie wiemy co.
Jeśli zostając w domu mamy poczucie, że to nasz wybór, a nie więzienie,
odczuwamy mniej złości. Wiemy, że robimy to dla siebie, ale też dla innych.
Co
możemy zrobić dla siebie, aby obniżyć poziom lęku.
Warto poobserwować swój lęk, różnicować swoje powody,
dla których się martwię i odróżnić to na co mam wpływ od tego na co wpływu nie
mam.
– Znajdź rzetelne źródło informacji. Chroni nas to przed plotkami czy
podsycaniem strachu. Często osoby, które odczuwają lęk, nie włączają tv, radia,
nie słuchają informacji, co powoduje zwiększenie lęku. Unikanie lęku powoduje,
że i tak o nim myślimy. Niepewność zostawia miejsce na fałszywe twierdzenia.
Dlatego słuchanie 2x dziennie informacji może uspokajać. (nie przed snem).
– Przeznacz na zamartwianie się 10-15 min dzienne, a nie rozwlekaj martwienia
się na cały dzień.
– Chwyć negatywną myśl i powiedz STOP. Działa to lepiej, niż wtedy, gdy ktoś
nam to mówi.
– Poszukaj dowodów na to, czy Twoja myśl jest prawdziwa i takich, które je
podważają. Znajdź myśl zrównoważoną. Poproś drugą osobę o jej perspektywę tej
samej sytuacji,
– Kontaktujmy się z innymi (telefonicznie, internetowo). Rozmawiajmy o
przyjemnych rzeczach. Oglądajmy komedie,
kabarety.
– Zaopiekuj się sobą – wysypiaj się, ćwicz uważność, przebywaj na łonie natury.
Wzmocni to Twój układ odpornościowy.
– Skup się na teraźniejszości.
– Zrób rzeczy, na które do tej pory nie miałaś/eś czasu. Teraz trudno nam
wierzyć w to, że to co się dzieje może pozytywnie wpłynąć na nasze życie.
Jak
rozmawiać z nastolatkami o konieczności pozostawania w domu?
Dzieci/nastolatki w sytuacji nagłego, niespodziewanego
i dłuższego pobytu w domu, poznają się z rodzicami na nowo. Często znamy nasze
dzieci od godziny 16.00. To rodzi
trudności.
Mów do nastolatka w sposób otwarty. „Nawet jeśli to co teraz się dzieje
pozbawia cię życia, które prowadziłeś, cała ta sytuacja służy temu, aby twoje
życie w przyszłości było dalej dobre. Ta sytuacja nie jest na zawsze”.
Dobrze, aby osoby, które nie mają szansy na izolację
(pracownicy szpitali, sklepów itd) zadbały o myśli, które sprawią, że lęk
będzie inaczej odczuwany (np. jeśli nie otworzę sklepu, ktoś inny nie będzie
mógł zrobić zakupów).
Trudno jest pomagać, kiedy sami odczuwamy lęk. Dobrze wprowadzić swój domowy
rytm aktywności, który będzie angażował wszystkich domowników. Brak planu dnia
nie służy. Warto skupić się również na odpoczynku.
Emocje, w tym lęk nie zabijają. Są po coś. One sprawiają problemy tylko wtedy,
kiedy je tłumimy, na siłę wypieramy. Emocje nazwane, zauważone tracą na mocy.
(źródła: Izabela Markiewicz, dr Ewa Pragłowska SWPS)
